22 kwietnia 2015

Komendy, które samoistnie zapisały się w ludzko-psim słowniku.

Bez bicia przyznaję, pomysł na tego posta powstał po przeczytaniu wpisu Basi na jej blogu. :-) 
Chodzi o słowa, zdania, które zapisały się w naszym słowniku i pomagają nam się porozumiewać. Nigdy specjalnie nie uczyłam Terrora tych komend, po prostu używając ich za każdym razem przy wykonywaniu danej czynności, sam nauczył się co one oznaczają.  No to zaczynamy :) :


* "buźkibuźkibuźki" - Czyli nasze codzienne ranne przywitanie. Oznacza, że wstajemy z wyrka i zaraz nastąpi moment kulminacyjny czyli pańcia założy na swoje cztery litery byle co i wychodzimy na załatwienie swoich potrzeb. :-)




**"dzieńdobryyyy" - w zasadzie mogłoby to być na pierwszej pozycji, bo przy otwieraniu oczu rano, to "dzieńdobryyy" jest pierwsze, później nadchodzi "buźkibuźkibuźki". "Dzieńdobryy jest też używane po powrocie z pracy.





***"amciu" - khm, no tak to takie dziecinne i nie wiem czemu nie nauczyłam Te jakiegoś normalnego słowa typu żarcie czy jemy. Oznacza nic innego jak to, że zaraz dostanie jedzonko. Czyli, trzeba usiąść koło miski i grzecznie poczekać.


*"piłeczka" - Na spacerze ta komenda robi największy popłoch. Wiadome, zaraz będziemy rzucać, aportować, gonić piłkę i mieć z tego nie lada radochę :-) 




**"siusiu/kupke" - Tutaj zależnie, albo poprzedza to słówko "idziemy" Znaczy, że wychodzimy na spacer. Albo "rób" czyli załatwiaj swoje potrzeby, taaa.... Bo nie wiem jak i dlaczego, ale Te nie umie załatwiać się sam z siebie, tylko trzeba mu KAZAĆ. Jako ciekawostkę powiem też, że Terror rzadko kiedy wysika się w innym miejscu, niż na terenie naszego bloku. Kupa  to i może pojawi się gdzieś w leśnym zakamarku, ale siku never! :D





***"dość" - to znaczy : kończymy zabawę. Czy to na spacerku, czy w domu, w trakcie największej głupawki, takiej że znieść się tego nie da :-) 





*"pani idzie, Terrorek zostaje" oraz "Pani zaraz przyjdzie" - Pierwsza wykorzystywana przy wyjściu do pracy, czyli nie będzie mnie długo, zaś druga gdy jadę na szybko do sklepu, idę powiesić pranie itd. :)





**"dentuś" i "konguś" - Dziwne te moje przyzwyczajenie do zdrabniania :-) Dentuś to te miętowe żarełko z Puriny czy Dentastix... Czasem pozwalamy sobie na takie niezdrowe psie fast-foody :-) 
No a konguś? Wiadome, słynny kong i wniebowzięty Terror :-)





***"trenujemy?" - Znaczy, że trzeba się skupić. Bardzo. Bo następuje czas smakołyków. Wiadome, nie za darmo :)





*"kąpać się" - O, a tutaj to przykład obustronnej komunikacji. Ja zarządzam kąpanie przy brudzie, smrodzie i nieprzyjemnej w dotyku sierści. A Terror na swój sposób pokazuje mi, że chce się myć. Czyli wskakuje do brodzika i PATRZY, patrzy i CZEKA. Często jest tak, że muszę odmówić mu tej przyjemności, ale bywa, że ulegam :-) Wtedy kąpanie to zwykłe polewanie wodą, Terror to uwielbia :-)




**"tuptuptup" - Wołam za każdym razem jak Terror ukradnie nam skarpetki. Wtedy słychać takie śmieszne tuptanie po panelach :p A ten głuptas biegnie za łóżko i się chowa :-)





***"śpimy!" koniec wszystkiego, Zabaw, hasania, łażenia i tuptania po domu. Czas relaksu i odpoczynku :-)




Zawsze bardzo chętnie czytam wpisy o tym jakie inni mają sposoby na porozumiewanie się ze swoimi czworonogami, dlatego też chętnie dowiem się jakie Wy macie słówka, żeby psiaki rozumiały w mig o czym mówicie :-)

PS. Jeśli mogłabym prosić Was o pomoc w sprawie tego psiaka, o którym pisałam w poprzedniej notce.. Bardzo będę wdzięczna za jakiekolwiek pomocne informacje!! :)

Miłego dnia! :)




6 komentarze:

  1. Tuptuptup. Fajne zdrobnienia, wszyscy ich używamy, szczególnie do psiaków. Pusia amciu/papau. Pozdrawiamy pusiai-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemny post.

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy! :)
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie ciężko zliczyć wszystkie słowa, jakich się używa w życiu z psem :).

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre hasła bo krótkie, tylko te 'pani idzie terrorek zostaje' można by skrócić na 'zostań' - tak poza tym super komendy, dobrze że istnieje w jego słowniku 'dość' i 'śpimy' to ważne :)

    Pozdrawiam
    Michał,
    zapraszam na mój wpis o psach sheltie

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostań też używamy, z tym że nie dotyczy ona wyjścia z domu, ale poczekanie w miejscu :-)
    Jest jeszcze kilka innych, ale nie wszystkich używamy regularnie, więc wyleciały mi z głowy!
    Wpisy bardzo chętnie przeczytam i aż mi miło, że gościł u mnie psi specjalista :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobny temat podjąłem dwa lata temu - szczegóły tytaj: http://stefanboxer.blogspot.com/2013/06/miedzy-slowami.html
    "Dzień dobry" to u nas podstawa, kilka innych tez się pokrywa.
    Tuptup jest urocze!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zostawisz komentarz, będzie nam bardzo miło :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Życie z Jack Russellem, Psi blog o Jack Russell Terrorze :-), AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena