27 kwietnia 2015

Dlaczego (nie) warto mieć psa, russela? :)




Krótka lista powodów dla których (nie) warto mieć psa :)
Wszystko jest pisane z przymrużeniem oka, dlatego mam nadzieję, że nikogo nie urazi post :-)


1.Jeśli lubisz sierść, która jest wszędzie kup psa!
Jedzenie, woda, lodówka, ubrania, meble, stół, a nawet własna jama ustna to tylko niektóre miejsca, w których możesz znaleźć kłaczki. Nie zniechęcaj się jednak tym pierwszym punktem, przecież zalet jest znacznie więcej! :)







2. A teraz pomyślmy o Twoim wolnym czasie.. Mam nadzieję, że cierpisz na jego nadmiar, bo pies skutecznie zajmie Ci każde wolne popołudnie. Jeśli myślisz o russelku przygotuj się na długie spacery, wyczerpujące fizycznie i umysłowo nie tylko Twojego psa, ale też Ciebie :-)
Ale jeśli niestraszne Ci łażenie w śniegu czy deszczu, upały też Cię nie zrażają to bierz psa koniecznie! :)


3.Często pewnie myślisz, że psie szczenię jest słodkie i takieee kochane!  Nie zapominaj też, że sika gdzie popadnie, nie rozróżnia tego czy zostawiłaś na wierzchu stary trampek czy nową parę Louboutin'ów. Zje też wszystko co zostawisz w zasięgu jego pyska. (Tyczy się nie tylko szczeniaków) Więc jeżeli stać Cię na nowy frędzelkowy dywan, kapcie, buty, meble, kanapę i firanki to śmiało, nie krępuj się Twój pies na pewno gdzieś na Ciebie czeka! 




4.Kochasz zapach zwierzęcych odchodów? Ty pewnie nie, ale Twój pies widzi w nich najlepsze perfum, porównywalne do stojących w Twojej łazience Dolce Gabbany czy Chanel 5 :) 











5.Resztki z obiadu? Chętnie! Czyli psi tryb "odkurzacz" jest włączony ZAWSZE! :) I wbrew pozorom nie ciągnie prądu, ale już na pewno wciągnie to co spadło spod stołu :-)




6.Ubłocić się na spacerze? Żaden problem! Psy to kochają! Nie wszystkie oczywiście, ale możesz spodziewać się, że właśnie Twój nie będzie "francuskim pieskiem" i chętnie zobaczy jaką konsystencję ma sadzawka, którą Ty bezskutecznie próbowałaś ominąć. Chętnie też sprawdzi na własnej skórze jak pachnie woda, w miejscowej oczyszczalni ścieków, a także czy przydrożny rów melioracyjny jest głęboki :-)


7.Stać Cię na weterynarza? Mam nadzieję! Bo zwykle pies jest wszystkożerny! Pisząc wszystkożerny, dosłownie mam na myśli WSZYSTKO :) A psi żołądek nie jest przystosowany do jedzenia mydła, papieru, klamerek i czego to mu w duszy gra.






8.Stałe napady ADHD. Gonienie ogona, skoki w dal na łóżku, wzwyż również. Głupawki wszelkiego rodzaju, to tylko część atrakcji, jakie spotkają Cię gdy w Twoim domu zagości Jack. :)




9.Estetyka domu, czyli codzienne sprzątanie. Musisz na prawdę to kochać, jeśli decydujesz się na czworonoga. Pies linieje dwa razy w roku? Huehuehe, nadzieja matką głupich. :) 
Ale przecież nie tylko o sierść tu chodzi, bo o niej wspomniałam już w punkcie pierwszym. Do tego wszystkiego dochodzi przyniesione na łapach i reszcie ciała błotko, okruchy z karmy przyniesionej na łóżko (bo gdzie wygodniej zjeść, jak nie na mięciutkiej, świeżo wyczyszczonej kanapie?!)


10.Laba na urlopie? Jak na wakacje to tylko z psem! Więc jeśli masz zamiar na wczasach leżeć odłogiem to daruj sobie :D Wakacje z psem to w dalszym ciągu wychodzenie na spacery z nim i opieka. Chyba że jesteś zwolenniczką aktywnego spędzania czasu, wtedy problem z głowy, tylko pamiętaj że nie wszędzie możesz pupila zabrać ze sobą. W wypadku, gdy zostawiasz go samego sobie na całe dnie, pies chętnie znajdzie sobie jakiś czasoumilacz w pokoju hotelowym. Musisz jednak pamiętać, że to kosztuje :-) A jak już na prawdę chcesz leżeć i 'nicnierobić' to zatrudnij petsittera, zawieź psa do psiego hotelu, albo uproś rodzinę by na czas Twojego wypoczynku zajęła się Twoim czworonogiem. Pierwsze dwie opcje kosztują, ostatnia też, w końcu jesteś im winna przysługę za dobrą opiekę :P

11.Lekką ręką wydasz swoje ostatnie oszczędności. Serio - przecież psich zabawek, obróżek, smyczek i innych pierdółek nigdy za wiele :-) Schowaj rachunki głęboko w szafę, tak by przypadkiem partner Twój, ani nikt z rodziny nigdy ich nie odnalazł. Jeszcze gotowi będą pomyśleć, że jesteś wariatką :-)







12.Takt, a właściwie jego brak :-)
No bo przecież co to psa obchodzi, że właśnie do Ciebie przyszli goście? On musi polizać swoje genitalia właśnie teraz i tutaj, w tym miejscu. Na oczach wszystkich! A później merdając ogonem pryknie, koniecznie tak by każdy słyszał i niechybnie obarczał winą Ciebie :-)


13.Emablacja - Przez całe psie życie. Dzieci po jakimś czasie usamodzielniają się, a psy.. No cóż.. Całe ich życie musimy piastować opiekę nad nimi. Wychowywać i uczyć z pełną cierpliwością i różnymi sposobami, bo jak wiadomo nie istnieje 'złoty środek' na każdego czworonoga. Dlatego jako odpowiedzialny właściciel musisz emanować spokojem i konsekwencją. Czymże jednak są te godziny spędzone na trenowaniu kolejnych rzeczy, w obliczu witającego Cię radośnie w drzwiach, małego (dużego) ADHD'owca? :)




14.Rozterki. Ciągnięcie na smyczy, agresja do innych psów, żebranie, skakanie na ludzi, ucieczki. Lista problemów jest długa jak rolki papieru Regina :-) Więc jeśli myślisz, że jak kupisz sobie psa, a on od razu będzie umiał siadać, czołgać się czy przynosić Ci kapcie, to jesteś w sporym błędzie. Nauka jest żmudna, a rozwiązywanie problemów często wiąże się ze zmianą trybu życia, czy podporządkowaniem niektórych aspektów życiowych pod naszego psa.  

15.Rzetelność i odpowiedzialność. Twój pies jest Twoją własnością i to Ty musisz zapewnić bezpieczeństwo jemu, ale również to na Tobie spoczywa obowiązek dopilnowania, czy ludzie wokół Ciebie są bezpieczni przechodząc obok Was.
Oprócz tego zbieranie kup po swoim pupilu. Pewnie będzie ich kilka dziennie, dlatego jeśli chcesz mieć psa, musisz schować swoją dumę do kieszeni. Kupa się sama nie posprząta :-) Zabezpieczenie domu też samo się nie zrobi! Czyli co? Reorganizacja wystroju? Owszem, bo pies jak to już opisałam w punkcie 3 i 7 nie patrzy na to co zjeść może, a czego nie :-) Do pyska wpada wszystko, co jest interesujące. Dlatego lepiej zapobiegać niż leczyć :-)
W kwestii odpowiedzialności spis nie kończy się na kilku podpunktach, mamy jeszcze odpowiednie żywienie, wyprowadzanie na spacer, zapewnianie dostatecznej ilości ruchu, leczenie i profilaktykę, a także masę innych rzeczy, z którymi jako właściciel czworonoga musisz sobie radzić :-) Nie straszny Ci nawał obowiązków? To dobrze :)

16.Idziesz do lodówki? To dobrze, ja też. I do łazienki, do drugiego pokoju, na balkon. I nawet poszukać z Tobą w szafie Twojej starej kurtki pójdę. Jeśli nie straszny Ci "cień" łażący za Tobą krok w krok to już bliska droga do kupna czworonoga!




17.Estyma, czyli adoracja bezwzględna. Jednym słowem Twój pies ma w głębokim poważaniu jak w chwili obecnej wyglądasz. Zapomniałaś nałożyć makijażu, a na sobie masz poplamiony, stary dres? To nic, ważne, że spacer będzie o tej samej porze co zwykle. Tylko działa to w drugą stronę :) Wracając do domu z pracy, w pięknym kostiumie, Twój pies nie zwróci na niego uwagi i naskoczy na Ciebie z zadowoleniem ukazując Ci jak bardzo jest szczęśliwy, że wróciłaś do niego! :)




18.Resztę musicie obmyśleć sami. Bo przecież każdy z nas ma swoje powody dla których (nie) warto mieć psa, dlatego zachęcam do wymiany swoich opinii w komentarzach :)



Ale najważniejsze, że pomimo tych niektórych mniej przyjemnych rzeczy, nasze pupile są naszymi oczkami w głowie :)



MIŁEGO DNIA!!! :)




~~Kto zauważył w jakie słowa układają się pierwsze literki podpunktów? :-) ~~
PS. Wszystkie zdjęcia (prócz Terrora) pochodzą z pewnie wszystkim znanych Psich sucharków :)

8 komentarze:

  1. Jack Russel Terrier :) Zgadzam się z większością, ale uważam, że pies chodzący za właścicielem krok w krok i nierozstający się z nim ani na chwilę może mieć problemy z psychiką i należy udać się z tym do behawiorysty. Tak, czepiam się, wiem, że to tak z przymrużeniem oka, ale nie mogłam się powstrzymać ;)
    Punkt 17 to coś, co bardzo sobie u psów cenię. Dobrze jest mieć świadomość, że pomimo worów pod oczami, nieświeżego oddechu i fałdek w nieodpowiednich miejscach pies spojrzy na ciebie tak, jakbyś był najpiękniejszym człowiekiem na świecie... cudowne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym 17 punktem to znane mi trochę z autopsji, Terror to taki domowy łazik. Zdarza się, ale nie zawsze :-) Czasem jak zaśnie to jak tylko usłyszy skrzyp kanapy już jest przy mnie, a innym razem olewa i śpi sobie w najlepsze. Chyba zależnie od stopnia zmęczenia :) Mi to osobiście nie przeszkadza, bo robił tak od szczeniaka i już przywykłam. Zdaje sobie sprawę, że nie każdemu taki 'cień' pasuje :) Nie uważam, że ma jakiś problem z psychiką, bo nie załamuje go zostawanie samemu. Bardziej widzę, to w ten sposób że podąża za mną bo jestem jego stadem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie i żartobliwie przedstawione. :)

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzruszył mnie ten ostatni obrazek. Zapraszam na konkurs ☺ pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo spodobał mi się ten post :D. Tak mi się teraz przypomniało, że kiedyś marzyłam o jrt ;).
    Pozdrawiam, http://mojprzyjaciel-pies.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyżby po znanym filmie "Maska" ? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój może terierem nie jest, ale ma podobnie :) ostatni obrazek - nie do opisania!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre podpunkty rozbawiły mnie do łez :D
    Wszystko super przedstawione z przymrużeniem oka, a ostatnio obrazek skradł moje serce ^^

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zostawisz komentarz, będzie nam bardzo miło :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Życie z Jack Russellem, Psi blog o Jack Russell Terrorze :-), AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena