27 lutego 2015

Test zabawka czyszcząca zęby

Zabrałam się za testy, w planach mam ich już kilka, ale po kolei.  W pierwszej kolejności wybrałam zabawkę z obustronnymi wypustkami, czyszczącą zęby i dziąsła psa. Nie ma konkretnej nazwy, nie pokażę Wam też niestety opakowania po niej, bo posiadamy ją od listopada więc kartonik już dawno wylądował w śmietniku. Zabawkę nabyłam w Intermarche, za całe 7zł !! W zamyśle miał być to chyba gryzak, ale ja przestrzeń między wypustkami smaruję pasztecikiem, albo mokrą karmą. Terror ma zabawkę do lizania :-) Zajmuje to trochę psa, bo...
Read More

25 lutego 2015

Wyzwanie pies..Czyli niemożliwe w 80dni!

#WYZWANIE PIES! Do podjęcia wyzwania zachęciła mnie Natalia [ blog Natalii ]  Natalia na swoim blogu zachęca, do podjęcia wyzwania, które polega na tym, że przez najbliższe 80 dni dążymy do perfekcji w wykonaniu jednego, dwóch czy kilku rzeczy, które do tej pory sprawiały nam kłopot. Jednemu psu trudność sprawia chodzenie na smyczy, innemu aport, a jeszcze inny za nic w świecie nie może pojąć na czym polega "zdechł pies". A więc te 80 dni to wspaniała okazja, żeby poćwiczyć i nauczyć się niemożliwego do tej pory zadania. U...
Read More

24 lutego 2015

Zabawy na śniegu

Za oknem śnieg, a u nas właściwie jego pozostałości. Nie mniej jednak post przygotowany był kiedy białego puchu było pod dostatkiem, więc postanowiłam go wrzucić :)  Spacer to dla mnie nie tylko wyjście dookoła bloku, ale też szansa na złapanie lepszego kontaktu z czworonogiem. Prócz zwykłego wybiegania liczy się też zmęczenie psychiczne. Zmęczony pies = szczęśliwy pies :) Nasze spacery wyglądają różnie. Czasem to faktycznie tylko wyjście przed blok (np. ostatnie wyjście to tylko na siusiu) ale wychodzimy też "za...
Read More

7 lutego 2015

Jak pies znalazł się u nas w domu :)

Cześć wszystkim! Postanowiłam założyć bloga, żeby zamieszczać ciekawe informacje na temat psów, które kocham.. Wszystkie bez wyjątku :-) Psy towarzyszyły mi od zawsze, perypetie były tylko z jednym małym i niezwykle wrednym kundelkiem, który miał ogromne kłopoty z zazdrością wobec mojej mamy. Mango bo tak miał na imię owy kundelek, tylko mamie pozwalał zbliżyć się do niego. Moją obecność tolerował ze względu na to, że trzymałam się do niego na dystans. Na wszystkich innych reagował agresywnie. Doszło do tego, że nie mogłam zapraszać...
Read More
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2025 Życie z Jack Russellem, Psi blog o Jack Russell Terrorze :-), AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena